To opracowanie redakcji, nie pismo urzędu. Zebraliśmy dokumenty GDDKiA, uchwałę rady gminy i przepisy w jedno miejsce. Oficjalne stanowisko gminy znajdziesz na stronie urzędu.

Rozdzielamy fakt, zapowiedź i domysł. Przy każdej informacji piszemy, z czego wynika. Tam, gdzie czegoś nie wiadomo, piszemy „nie wiadomo”, zamiast zgadywać.

Raport · stan na 8 września 2026

A50 a nasza gmina. Co naprawdę wiadomo

Od lipca w gminie mówi się o autostradzie, która ma przeciąć sady i podzielić miejscowości. Rada gminy jednogłośnie zaprotestowała, podpisy się zbierają, a po komunikatorach krążą mapy. Sprawdziliśmy w dokumentach, co z tego jest ustalone.

Odpowiedź jest niewygodna dla obu stron sporu: żadna z krążących map nie pokazuje przebiegu A50 przez naszą gminę, bo taki przebieg nie został jeszcze narysowany — a jednocześnie nic nie gwarantuje, że nie zostanie. Poniżej jest wyłożone, na czym ta różnica polega i co z niej wynika dla właściciela domu, dla sadownika i dla gminy.

Stan sprawy w trzech pytaniach

Sprawdzone 8 września 2026

Czy wiadomo, którędy A50 pójdzie przez naszą gminę?

NIE

Dla wschodniej strony Wisły nie istnieje ani jeden wariant przebiegu. Nie ma osi trasy, nie ma miejsca mostu, nie ma numerów działek. Nie ma też firmy, która by je rysowała — przetarg na dokumentację jeszcze nie został ogłoszony.

Czy ktoś może stracić dom albo sad w najbliższych latach?

NIE

Nieruchomość przechodzi na Skarb Państwa dopiero z dniem, w którym decyzja ZRID staje się ostateczna. Przed nią musi być wariant, decyzja środowiskowa i projekt budowlany. To lata procedury, która dla naszej strony Wisły jeszcze się nie zaczęła.

Czy można więc o sprawie zapomnieć?

NIE

GDDKiA zapowiada, że wschodnia część obwodnicy będzie projektowana — po wyborze wariantu dla zachodniej. Moment, w którym przebieg realnie da się jeszcze zmienić, to publikacja pierwszych wariantów, nie protest po ich zatwierdzeniu.

Skąd ten niepokój, jeśli nie ma mapy

Z geografii. Obwodnica Aglomeracji Warszawskiej to zewnętrzny pierścień wokół stolicy: na północy droga ekspresowa S50, na południu autostrada A50 — według materiałów studialnych około 98 km, dziesięć węzłów i nowa przeprawa przez Wisłę w rejonie Góry Kalwarii. Gmina Góra Kalwaria jest rozciągnięta wzdłuż rzeki, więc most musi gdzieś wyjść na wschodni brzeg. Naprzeciwko leżą Sobienie-Jeziory.

I z sąsiedzkiej arytmetyki. 20 marca 2026 r. burmistrz Góry Kalwarii wystąpił do GDDKiA, popierając stanowisko samorządów z powiatów grójeckiego i piaseczyńskiego: obwodnica wzdłuż granic administracyjnych powiatów, odsunięta na południe, z możliwie największą częścią gminy wewnątrz ringu. W sierpniu gmina Wiązowna zaczęła postulować, żeby wschodni odcinek poprowadzić bliżej drogi krajowej nr 50 — czyli dalej od jej zabudowy, a bliżej południa powiatu. Każde takie przesunięcie ktoś przyjmuje na siebie.

To są jednak oczekiwania samorządów, nie plany drogowców. GDDKiA w komunikacie z 15 lipca 2026 r. napisała, że prowadzone analizy dotyczą wyłącznie zachodniej części obwodnicy i nie obejmują obszarów na wschód od S7. Prace nad częścią wschodnią mają się zacząć po wskazaniu wariantu preferowanego dla odcinka DK92–S7. Ta różnica — między „samorządy o tym mówią” a „inwestor to projektuje” — jest w tej sprawie najważniejszą rzeczą do zrozumienia.

Cztery liczby

0
wariantów przebiegu po wschodniej stronie Wisły

GDDKiA, komunikat z 15 lipca 2026 r.

1 880
gospodarstw sadowniczo-rolniczych w gminie

stanowisko Gminy Sobienie-Jeziory

99,97%
powierzchni gminy objętej formami ochrony przyrody

stanowisko Gminy Sobienie-Jeziory (9 757,35 ha)

~100 m
szerokości pasa terenu pod autostradę na odcinku szlakowym

materiały GDDKiA, etap studialny

Liczby dotyczące gospodarstw i obszarów chronionych pochodzą ze stanowiska gminy. Nie weryfikowaliśmy ich w danych przestrzennych i tak je opisujemy — przed przyszłym postępowaniem środowiskowym warto, żeby gmina policzyła je od nowa w GIS, bo wtedy będą musiały wytrzymać spór z projektantem.

Gdzie jesteśmy

Od pierwszego rysunku do wjazdu koparek prowadzi osiem kroków. Sprawa jest na trzecim — i ten trzeci dotyczy jeszcze drugiej strony Warszawy.

  1. Studium korytarzowe całej obwodnicy

    2019–2021

    Wyznaczono cztery korytarze o szerokości około 5 km. To materiał historyczny — nie jest mapą dzisiejszej inwestycji i nie pokazuje przebiegu przez naszą gminę.

  2. Dokumentacja dla części zachodniej

    od 6 lipca 2022

    Studium techniczno-ekonomiczno-środowiskowe dla odcinka DK92–S7, po zachodniej stronie Warszawy. Cztery warianty plus podwariant tarczyński. To tam trwają dziś protesty — i to nie są warianty przez Sobienie-Jeziory.

  3. Wybór wariantu preferowanego dla części zachodniej

    tu jesteśmy

    zapowiadany na przełom września i października 2026

    Pierwszy punkt zwrotny, który warto śledzić. Dopiero po nim GDDKiA zapowiada uruchomienie prac nad częścią wschodnią.

  4. Przetarg i umowa na dokumentację części wschodniej

    zapowiadany po wyborze wariantu zachodniego

    Moment, w którym sprawa zaczyna realnie dotyczyć naszej gminy. Warto, żeby zakres tego zamówienia z góry nakazywał wykonawcy przeanalizowanie pełnego wariantu w śladzie DK50.

  5. Powstają warianty przebiegu i akcja informacyjna

    Twój ruch

    realnie przełom 2027 i 2028

    Pierwsze mapy dla wschodniej strony Wisły. Wykonawca zbiera uwagi przez formularze i spotkania, a potem porównuje warianty w analizie wielokryterialnej. To jest ten moment, w którym przebieg da się jeszcze przesunąć najniższym kosztem.

  6. Wniosek o decyzję środowiskową i ocena oddziaływania

    Twój ruch

    termin nieokreślony

    Postępowanie prowadzi Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Warszawie. Udział społeczeństwa jest tu formalnym elementem procedury: uwagi muszą zostać rozpatrzone, a od decyzji przysługuje odwołanie.

  7. Projekt budowlany i decyzja ZRID

    termin nieokreślony

    Dopiero tu powstają linie rozgraniczające inwestycji, czyli pierwszy w całej procedurze dokument mówiący, która działka jest zajęta. Z dniem, w którym decyzja staje się ostateczna, nieruchomość przechodzi na Skarb Państwa, a wojewoda ustala odszkodowanie.

  8. Odszkodowania, przetarg na roboty, budowa

    termin nieokreślony

    Dla części zachodniej mówi się najwcześniej o latach 2032–2033. Dla wschodniej nie ma dziś ani wykonawcy, ani kosztorysu, ani terminu.

Terminy kroków przyszłych opisujemy jako nieokreślone, bo GDDKiA nie ogłosiła dla nich harmonogramu. Zmyślona data byłaby gorsza niż jej brak.

Te mapy, które krążą po internecie

Najczęstsza uwaga do tego raportu brzmi: przecież te mapy istnieją. Owszem — i to jest w tej sprawie najtrudniejsze. Nie są podróbkami. Pochodzą z prawdziwych, przyjętych dokumentów rządowych. Problem leży gdzie indziej: w tym, czym te dokumenty są.

  1. Korytarze ze Strategicznego Studium Lokalizacyjnego CPK

    konsultowane w 2020 r., dokument przyjęty

    Rządowy dokument planistyczny obejmujący około 1800 km linii kolejowych i około 400 km inwestycji drogowych naraz. Przeszedł dwie tury konsultacji — w lutym i marcu oraz w listopadzie i grudniu 2020 r. — w których wpłynęło ponad 146 tysięcy głosów. Jest jak najbardziej prawdziwy.

    Szerokość
    od kilku do kilkudziesięciu kilometrów

    W pasie o takiej szerokości mieści się kilkanaście miejscowości naraz. Studium wyznacza obszar, w którym dopiero będzie się projektować, a nie miejsce, którędy pojedzie droga.

  2. Cztery korytarze ze Studium korytarzowego GDDKiA

    prace 2019–2021

    Najwcześniejszy etap przygotowania samej obwodnicy. Wyznaczono cztery warianty korytarzy oznaczane W1–W4, z szacunkami długości, kosztów i ruchu.

    Szerokość
    około 5 km każdy

    GDDKiA napisała to wprost już w 2020 r.: uszczegółowienie przebiegu nastąpi dopiero na etapie STEŚ, gdzie trasa może odbiegać od rozwiązań ze studium, a lokalizację potwierdza dopiero decyzja środowiskowa.

  3. Warianty 1, 2, 3, 4, 4B i podwariant tarczyński

    publikowane od 2025 r., aktualne

    To już są konkretne osie trasy, z węzłami i obiektami. Najbardziej szczegółowe mapy, jakie dziś istnieją dla obwodnicy — i najczęściej mylone z mapami dotyczącymi nas.

    Szerokość
    konkretna oś drogi

    Dotyczą wyłącznie części ZACHODNIEJ: okolic Tarczyna, Prażmowa, Grójca, Pniew, Belska Dużego i Chynowa — po drugiej stronie Warszawy. Dla wschodniej strony Wisły takich map nie ma, bo nie zamówiono jeszcze dokumentacji, która by je stworzyła.

Sedno różnicy. Korytarz planistyczny to obszar, w którym dopiero będzie się projektować drogę. Oś trasy powstaje dopiero na etapie STEŚ — i to na nim, a nie wcześniej, wiadomo, przez które działki droga faktycznie przechodzi. Dla wschodniej strony Wisły STEŚ nie został jeszcze nawet zamówiony. Dlatego zdanie „moja miejscowość leży w korytarzu” może być prawdziwe jednocześnie ze zdaniem „nie wiadomo, którędy pójdzie autostrada”.

Czego chcą sąsiedzi

Skoro GDDKiA nie projektuje niczego po naszej stronie Wisły, to skąd ten niepokój. Stąd, że każdy sąsiad ma własne oczekiwania wobec przyszłej trasy, a część z nich złożyła je na piśmie — i każde takie pismo przesuwa ciężar na kogoś innego.

  1. Góra Kalwaria

    20 marca 2026

    pismo burmistrza miasta i gminy do GDDKiA Oddział w Warszawie

    • Poparcie dla stanowiska samorządów z powiatów grójeckiego i piaseczyńskiego, by poprowadzić obwodnicę wzdłuż granic administracyjnych powiatów, z dala od istniejącej zabudowy mieszkaniowej.
    • Podtrzymanie sprzeciwu wobec wariantów na północ od miasta i wskazanie jako uzasadnionego odsunięcia trasy w kierunku południowym.
    • Oczekiwanie, że możliwie największa część gminy znajdzie się wewnątrz ringu obwodnicy.
    wyrażamy oczekiwanie, że możliwie maksymalnie duży obszar gminy znajdzie się wewnątrz ringu, który z założenia będzie Obwodnicą Aglomeracji Warszawskiej

    Źródło: znak ZB2.0050.1.2026.PC

  2. Góra Kalwaria

    27 maja 2026

    wypowiedź wiceburmistrza na sesji rady miejskiej, relacja prasowa

    • Dwa miesiące po piśmie do GDDKiA, w odpowiedzi na pytania mieszkańców o przebieg trasy, władze gminy oświadczyły, że nie mają preferowanego wariantu.
    nie ma wariantu, który preferujemy

    Źródło: relacja Przeglądu Piaseczyńskiego z sesji

  3. Wiązowna

    sierpień 2026

    postulat samorządu, doniesienia prasowe

    • Wniosek, by wschodni odcinek obwodnicy poprowadzić bliżej drogi krajowej nr 50 — czyli dalej od zabudowy gminy Wiązowna, a bliżej południa powiatu otwockiego.

    Źródło: doniesienia mediów lokalnych, treści uchwały nie zweryfikowaliśmy

Redakcja dysponuje kopiami obu pism. Nie publikujemy skanów, ale są to dokumenty urzędowe i każdy może wystąpić o nie samodzielnie: pismo burmistrza pod znakiem ZB2.0050.1.2026.PC do Urzędu Miasta i Gminy Góra Kalwaria, a odpowiedź GDDKiA z 2020 r. pod znakiem O.WA.I-1.4110.0-2.2020.10.rl do warszawskiego oddziału GDDKiA.

To jest wniosek, nie cytat. W żadnym z tych dokumentów nie pada nazwa „Sobienie-Jeziory” i nikt nie napisał, żeby poprowadzić autostradę przez naszą gminę. Ale trzy postulaty z pisma z marca 2026 r. — trasa wzdłuż granic powiatów, odsunięta na południe, z gminą Góra Kalwaria wewnątrz ringu — wskazują ten sam kierunek. A obwodnica musi gdzieś przekroczyć Wisłę. Na wschód od Góry Kalwarii leżymy my.

Co jest ustalone, a co nie

Największym źródłem nieporozumień w tej sprawie jest mieszanie dwóch rzeczy: tego, co zapisano w dokumentach, z tym, czego jeszcze nikt nie narysował.

To jest ustalone

  • Obwodnica Aglomeracji Warszawskiej (A50 na południu, S50 na północy) jest wpisana do Rządowego Programu Budowy Dróg Krajowych do 2030 r. jako inwestycja priorytetowa.
  • Koncepcja zakłada nową przeprawę przez Wisłę w rejonie Góry Kalwarii. Most gdzieś musi wyjść na wschodni brzeg.
  • GDDKiA projektuje dziś wyłącznie zachodnią część obwodnicy. W komunikacie z 15 lipca 2026 r. napisała wprost, że prace nie obejmują obszarów na wschód od S7.
  • Jednym z rozwiązań, które mają zostać przebadane dla części wschodniej, jest wariant wykorzystujący istniejący korytarz drogi krajowej nr 50.
  • Rada Gminy Sobienie-Jeziory 18 czerwca 2026 r. jednogłośnie przyjęła stanowisko sprzeciwu (uchwała nr XXIII/192/2026), rozesłane do 36 adresatów.
  • Sąsiednie samorządy mają sprzeczne oczekiwania — i część z nich ma je na piśmie. Burmistrz Góry Kalwarii wystąpił 20 marca 2026 r. do GDDKiA, popierając poprowadzenie obwodnicy wzdłuż granic powiatów i oczekując, że jak największa część jego gminy znajdzie się wewnątrz ringu.
  • GDDKiA od lat odpowiada samorządom tak samo. Już w piśmie z 3 marca 2020 r. do burmistrza Góry Kalwarii napisała, że korytarze ze studium mają po około 5 km szerokości, że przebieg w STEŚ może od nich odbiegać i że „aktualnie nie można potwierdzić przebiegu planowanej inwestycji drogowej po obszarze konkretnych gmin czy miejscowości”.

Tego nikt jeszcze nie wie

  • Którędy trasa miałaby przejść przez gminę. Nie ma osi, kilometrażu ani pasa rezerwy.
  • Gdzie stanąłby most na Wiśle i po której stronie wszedłby na nasz brzeg.
  • Czy w gminie powstałby węzeł — a od tego zależy, czy mieszkańcy mieliby z drogi jakikolwiek pożytek, czy tylko jej ciężar.
  • Które działki i gospodarstwa znalazłyby się w pasie drogowym. Oficjalny wykaz powstaje dopiero na etapie ZRID.
  • Jak trasa wpłynęłaby na wały, przepływ Wisły i stosunki wodne w sadach. Bez geometrii nie da się policzyć nawet w przybliżeniu.
  • Kiedy zaczęłaby się budowa. Dla części zachodniej mówi się o latach 2032–2033; dla wschodniej proces jeszcze się nie zaczął, więc horyzont jest dalszy.

Jeśli ktoś podaje Ci którąkolwiek z tych rzeczy jako pewnik — odległość trasy od Twojego domu, numer działki, miejsce mostu — to nie jest informacja z dokumentu. Takiego dokumentu nie ma.

To co teraz

Nie ma przebiegu, więc nie ma czego zaskarżyć — ale są rzeczy, które robi się właśnie teraz, bo później będą albo bezużyteczne, albo niemożliwe.

Co możesz zrobić

Trzy horyzonty działania: dziś, gdy pojawią się mapy i gdy trasa dotknie działki. Z przykładem uwagi, która działa, i takiej, która nie.

  • Cztery rzeczy, które mają sens już dziś
  • Teczka nieruchomości i gospodarstwa — co zebrać
  • Uwaga, która przepadnie, i taka, którą trzeba rozpatrzyć
  • Czego oczekiwać od gminy, zanim ruszy dokumentacja
Otwórz przewodnik

Trzy momenty, które warto śledzić

Sprawa nie potoczy się nagle. Potoczy się w trzech krokach, z których każdy będzie ogłoszony publicznie — i o każdym łatwo nie usłyszeć.

  1. Wybór wariantu preferowanego dla części zachodniej

    przełom września i października 2026

    Sam w sobie nie dotyczy naszej gminy, ale odblokowuje prace nad częścią wschodnią. Do końca 2026 r. GDDKiA planuje też złożyć dla zachodniego odcinka wniosek o decyzję środowiskową.

  2. Ogłoszenie przetargu na dokumentację części wschodniej

    zapowiadane jeszcze na 2026 rok

    Zakres tego zamówienia przesądza, jakie warianty w ogóle zostaną narysowane. To najwcześniejszy moment, w którym gmina może wpłynąć na sprawę — zanim ktokolwiek weźmie ołówek do ręki.

  3. Pierwsze warianty i akcja informacyjna dla wschodniej strony Wisły

    realnie przełom 2027 i 2028

    Wtedy po raz pierwszy zobaczymy mapy dotyczące naszych sołectw. Wtedy też uwagi mieszkańców trafiają do porównania wariantów — i wtedy są najskuteczniejsze.

Nie przegap momentu, w którym to się zmieni

Dziś nie ma gdzie złożyć uwagi, bo nie ma przebiegu. Będzie — najpewniej na przełomie 2027 i 2028 roku. Gdy GDDKiA ogłosi przetarg na dokumentację części wschodniej albo opublikuje pierwsze warianty, napiszemy o tym artykuł, a aplikacja wyśle powiadomienie.

Aplikacja jest bezpłatna. Zobacz, co jeszcze w niej jest. Nie chcesz instalować? Śledź aktualności albo komunikaty GDDKiA — adresy są w źródłach na dole raportu.

Możesz też dziś

Stanowisko rady gminy zostało rozesłane do 36 adresatów — ministerstw, wojewody, parlamentarzystów i organizacji ekologicznych. Równolegle gmina zbiera podpisy mieszkańców: papierowo u radnych i sołtysów oraz przez internet.

Podpisz stanowisko mieszkańców

Zbiórka prowadzona na petycjeonline.com. Podpis jest głosem politycznym — nie zastępuje uwagi w postępowaniu, która będzie możliwa dopiero po publikacji wariantów.

Co się mówi w gminie i co z tego zostaje

Siedem zdań, które słychać najczęściej. Dwa z nich są nieprawdziwe co do faktu, ale trafne co do przeczucia — i to jest zaznaczone.

Już wiadomo, którędy pójdzie — widziałem mapę.

Nieprawda

Te mapy najczęściej są prawdziwe — i to jest w tym najtrudniejsze. Pochodzą z realnych dokumentów: korytarzy Strategicznego Studium Lokalizacyjnego CPK albo Studium korytarzowego GDDKiA. Rzecz w tym, czym te dokumenty są: wyznaczają pasy szerokie na kilka, a bywa że kilkadziesiąt kilometrów, w których dopiero będzie się projektować. Trzecia grupa map to konkretne osie tras — ale te dotyczą części zachodniej, spod Tarczyna i Grójca. Dla wschodniej strony Wisły osi trasy nie narysował jeszcze nikt.

W przyszłym roku zaczną wyburzać.

Nieprawda

Przejęcie nieruchomości następuje dopiero po tym, jak decyzja ZRID stanie się ostateczna. Przed nią musi powstać wariant, potem raport oddziaływania na środowisko, potem decyzja środowiskowa, potem projekt budowlany. Dla naszej strony Wisły nie zaczął się nawet pierwszy z tych kroków.

Przez A50 nie mogę teraz nic budować na swojej działce.

Nieprawda

A50 nie tworzy dziś w gminie żadnego zakazu zabudowy — rezerwa terenu mogłaby się pojawić dopiero po wskazaniu wariantu i decyzji środowiskowej. To, co realnie wpływa teraz na możliwość budowy, to reforma planistyczna i plan ogólny gminy, sprawa całkowicie niezależna od autostrady. Sprawdź, w jakiej strefie leży Twoja działka.

Zabiorą ziemię i nic za nią nie dadzą.

Nieprawda

Przy ZRID odszkodowanie jest obowiązkowe i ma odpowiadać co najmniej wartości rynkowej. Do tego dochodzą dodatki: 5% za wydanie nieruchomości w terminie i 10 000 zł przy nieruchomości z budynkiem mieszkalnym. Osobne pytanie — i to jest realne zmartwienie — czy jeden operat szacunkowy odda stratę rozciętego gospodarstwa sadowniczego.

Wójt i rada gminy to zablokują.

Częściowo

Uchwała rady jest stanowiskiem i narzędziem nacisku, ale nie daje prawa weta wobec drogi krajowej realizowanej w trybie specustawy. Decyzję o przebiegu podejmuje administracja rządowa. Gmina ma jednak realny wpływ innym kanałem: przez opiniowanie wariantów, przez udział w postępowaniu środowiskowym i przez to, jak mocny materiał dowodowy przygotuje wcześniej.

GDDKiA mówi, że nas nie dotyczy — czyli sprawa zamknięta.

Częściowo

GDDKiA mówi coś węższego: że dzisiaj nie prowadzi prac na wschód od S7. Jednocześnie zapowiada, że część wschodnia będzie projektowana, a koncepcja zakłada nowy most na Wiśle w rejonie Góry Kalwarii. Most gdzieś musi wyjść na nasz brzeg. Sprawa nie jest przesądzona — ani w jedną, ani w drugą stronę.

Lepiej sprzedać teraz, zanim ceny spadną.

Nieprawda

Nie ma żadnego badania wpływu A50 na ceny w naszej gminie, bo nie ma czego badać — trasa nie ma przebiegu. Sprzedaż poniżej wartości z powodu plotki to strata pewna, poniesiona przeciwko ryzyku, którego nikt nie potrafi dziś opisać. Jeśli kiedyś działka faktycznie znajdzie się w pasie drogowym, przysługuje za nią odszkodowanie.

Najczęstsze pytania

Filtruj według tego, kim jesteś. Każde pytanie ma własny adres — możesz podesłać sąsiadowi link do konkretnej odpowiedzi.

Czy A50 na pewno przejdzie przez naszą gminę?

Nie ma takiej pewności — ani w jedną, ani w drugą stronę.

Odcinek, który mógłby dotknąć gminy, to wschodnia część obwodnicy: od S7 na południu, przez most na Wiśle, do A2 i S8 na wschodzie. Dla tego odcinka nie ma dziś ani wykonawcy dokumentacji, ani wariantów, ani mapy. GDDKiA w komunikacie z 15 lipca 2026 r. napisała wprost, że prowadzone analizy nie obejmują obszarów na wschód od S7.

Jednocześnie ta sama GDDKiA zapowiada, że część wschodnia będzie projektowana, a koncepcja obwodnicy zakłada nową przeprawę przez Wisłę w rejonie Góry Kalwarii. Dlatego uczciwa odpowiedź brzmi: nierozstrzygnięte, i właśnie dlatego warto pilnować kolejnych kroków.

Kiedy dowiemy się, którędy trasa pójdzie u nas?

Najwcześniej po dwóch krokach, które jeszcze nie nastąpiły.

Najpierw GDDKiA musi wskazać wariant preferowany dla części zachodniej — zapowiada to na przełom września i października 2026 r. Dopiero potem ma ogłosić przetarg na dokumentację części wschodniej; sam przetarg zapowiadany jest jeszcze na 2026 rok.

Wykonawca tej dokumentacji dopiero rysuje warianty i prowadzi akcję informacyjną. W podobnych projektach zajmuje to kilkanaście miesięcy od podpisania umowy, więc pierwsze mapy dotyczące naszych sołectw realnie zobaczymy na przełomie 2027 i 2028 roku.

Czy mogę stracić dom albo ziemię?

Nie na tym etapie i nie w najbliższych latach.

Nieruchomość przechodzi na Skarb Państwa z mocy prawa dopiero z dniem, w którym decyzja ZRID staje się ostateczna. Zanim to nastąpi, musi powstać wariant przebiegu, raport oddziaływania na środowisko, decyzja środowiskowa i projekt budowlany. Dla wschodniej strony Wisły nie zaczął się nawet pierwszy z tych etapów.

Żadna kreska na mapie w internecie, żadna zapowiedź w mediach i żadna petycja nie przeznaczają działki do wywłaszczenia. Robi to wyłącznie decyzja ZRID, wraz z liniami rozgraniczającymi inwestycji.

Czy mogę teraz budować albo rozbudowywać dom?

Z powodu A50 — tak, nic tego nie blokuje. Autostrada nie tworzy dziś w gminie żadnego ograniczenia zabudowy.

To, co realnie decyduje o możliwości budowy, to przepisy planistyczne: plan miejscowy tam, gdzie obowiązuje, a poza nim plan ogólny gminy i wyznaczone w nim obszary uzupełnienia zabudowy. To sprawa całkowicie niezależna od autostrady i akurat ona toczy się teraz.

Sprawdź, w jakiej strefie leży Twoja działka w projekcie planu ogólnego — mamy do tego osobne narzędzie.

Kto podejmuje decyzję o przebiegu i czy gmina może ją zablokować?

Inwestorem jest GDDKiA i to ona przygotowuje warianty. Wariant objęty wnioskiem środowiskowym ocenia następnie Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Warszawie w osobnym postępowaniu administracyjnym. Faza realizacyjna, w tym decyzja ZRID, należy do wojewody.

Uchwała rady gminy nie daje prawa weta wobec drogi krajowej realizowanej w trybie specustawy drogowej. Jest stanowiskiem i narzędziem nacisku politycznego — ważnym, ale nie rozstrzygającym.

Realny wpływ samorządu biegnie innym kanałem: przez opiniowanie wariantów, przez uwagi w postępowaniu środowiskowym i przez jakość materiału, jakim gmina wykaże, że wariant ją omijający wypada lepiej w tych samych kryteriach, których używa inwestor.

Mam sad. Co powinienem zrobić już teraz?

Zebrać dokumentację gospodarstwa, zanim będzie potrzebna. To jedyna rzecz, która ma dziś sens i która później będzie nie do odtworzenia.

Przy rozciętym gospodarstwie największa strata zwykle nie leży w hektarach pod asfaltem. Leży w tym, co nasyp przecina: dojazdy technologiczne, linie nawadniania, dreny, połączenie kwater z chłodnią i sortownią. Udowodnienie, że kilka działek działało jako jeden organizm gospodarczy, jest znacznie łatwiejsze z dokumentami sprzed lat niż z pamięci po fakcie.

Warto mieć zebrane: księgę wieczystą i mapy, wiek i rodzaj nasadzeń, projekty i faktury instalacji nawodnieniowych i drenarskich, dokumentację chłodni i magazynów, przyłącza, pozwolenia, umowy dofinansowań ze środków unijnych wraz z okresem trwałości oraz dane o produkcji z kolejnych lat.

Jeśli trasa jednak wejdzie na moją działkę, co mi przysługuje?

Odszkodowanie ustalane przez wojewodę na podstawie operatu rzeczoznawcy majątkowego, odpowiadające co najmniej wartości rynkowej nieruchomości. Wypłata następuje w ciągu 14 dni od uostatecznienia decyzji odszkodowawczej.

Do tego mogą dojść: 5% wartości za wydanie nieruchomości w terminie 30 dni od zawiadomienia (wymaga pisemnego oświadczenia), 10 000 zł przy nieruchomości zabudowanej budynkiem lub lokalem mieszkalnym, nieruchomość zamienna, zaliczka na wniosek oraz roszczenie o wykup tak zwanej resztówki, gdy pozostała część nie nadaje się już do dotychczasowego użytku. Od wysokości odszkodowania przysługuje odwołanie w terminie 14 dni.

Uwaga na jedną rzecz. Na spotkaniu informacyjnym w październiku 2025 r., dotyczącym części zachodniej, GDDKiA przedstawiała zasady oparte na wartości odtworzeniowej, bez dodatkowych bonusów rynkowych znanych z inwestycji CPK. Dla części wschodniej zasady mogą zostać doprecyzowane — to informacja ze spotkania, nie przesądzona reguła.

Gdzie i kiedy mogę złożyć uwagi?

Będą dwa formalne momenty, oba jeszcze przed nami.

Pierwszy to akcja informacyjna prowadzona przez wykonawcę dokumentacji części wschodniej — formularze na stronie projektu i spotkania w gminach. To najskuteczniejszy moment, bo warianty są jeszcze porównywane, a przesunięcie trasy nie kosztuje wtedy prawie nic.

Drugi to postępowanie o decyzję środowiskową przed Regionalnym Dyrektorem Ochrony Środowiska w Warszawie. Udział społeczeństwa jest tam formalnym elementem procedury: uwagi muszą zostać rozpatrzone.

Dziś nie ma gdzie złożyć uwagi do przebiegu, bo nie ma przebiegu. Można natomiast podpisać stanowisko gminy i pilnować terminów.

Dlaczego w ogóle mówi się o naszej gminie?

Z geografii i z sąsiedzkiej arytmetyki.

Koncepcja obwodnicy zakłada nowy most na Wiśle w rejonie Góry Kalwarii. Gmina Góra Kalwaria jest rozciągnięta wzdłuż rzeki, więc most siłą rzeczy wyjdzie gdzieś na wschodni brzeg — a naprzeciwko leżą Sobienie-Jeziory.

Do tego doszła inicjatywa części samorządów powiatów piaseczyńskiego i grójeckiego, by trasa przeszła przez południową część gminy Góra Kalwaria, oraz sierpniowy postulat gminy Wiązowna, żeby wschodni odcinek poprowadzić bliżej DK50 — czyli dalej od jej zabudowy, a bliżej południa powiatu otwockiego.

To są oczekiwania samorządów, nie plany GDDKiA. Ale to one, a nie mapa drogowców, wywołały niepokój w gminie.

Co z Wisłą, wałami i podtopieniami?

To jeden z najpoważniejszych obiektywnych argumentów w tej sprawie — i jednocześnie taki, którego dziś nie da się policzyć.

Nowa przeprawa autostradowa to nie tylko most. To dojazdy na wysokich nasypach, przejście przez międzywale albo terasę zalewową, ingerencja w wały, odprowadzanie deszczówki z jezdni i zmiana stosunków wodnych w gruncie. W sierpniu 2026 r. Wody Polskie zakończyły przebudowę blisko 14,9 km prawostronnego wału Wisły na odcinku obejmującym między innymi naszą gminę, za około 41 mln zł.

Nie ma dziś podstaw, by twierdzić, że A50 na pewno zwiększy zagrożenie powodziowe — ani żeby twierdzić, że będzie dla niego obojętna. Rzetelna odpowiedź wymaga modelu hydraulicznego konkretnego mostu, przyczółków, filarów i nasypów. Żądanie takiego modelu powinno być jednym z głównych warunków stawianych przy przyszłej ocenie oddziaływania na środowisko.

Czy ceny nieruchomości spadną?

Nie da się tego dziś rzetelnie prognozować i każdy, kto podaje konkretny procent, zgaduje.

Nie ma badania wpływu A50 na ceny w naszej gminie, bo nie ma przebiegu, który można by badać. Ekonomicznie możliwe są przy tym efekty przeciwne: bliskość jezdni obniża atrakcyjność nieruchomości mieszkalnej, a dobry dojazd do węzła podnosi wartość gruntów pod usługi i działalność gospodarczą. Bez lokalizacji jezdni i węzłów kierunek dla konkretnej działki jest nieokreślony.

Cena ofertowa, która pojawia się po plotce o drodze, nie jest dowodem wartości rynkowej.

Jak opisywać tę sprawę, żeby nie wprowadzać ludzi w błąd?

Rozdzielać trzy poziomy: fakt, deklarację i spekulację.

FAKTEM jest istnienie projektu obwodnicy, wpisanie go do rządowego programu, most na Wiśle jako element koncepcji oraz to, że wschodni odcinek nie ma jeszcze wykonawcy dokumentacji ani wariantów. DEKLARACJĄ są terminy zapowiadane przez GDDKiA i stanowiska samorządów. SPEKULACJĄ jest każdy konkretny ślad przez konkretne sołectwo.

Warto też nie mylić wariantów numerowanych 1, 2, 3, 4, 4B i podwariantu tarczyńskiego — one dotyczą części ZACHODNIEJ, spod Tarczyna i Grójca — z nieistniejącymi jeszcze wariantami wschodnimi.

Zbyt kategoryczne przedstawianie nieoficjalnej kreski jako przesądzonej A50 osłabia argumentację gminy dokładnie wtedy, gdy będzie ona najbardziej potrzebna.

Jak do tego doszło

Sprawa toczy się od 2019 roku i przez większość tego czasu dotyczyła innych gmin. Do nas dotarła latem 2026 — nie mapą drogowców, lecz oczekiwaniami sąsiadów.

  1. 24 września 2019

    A50 i S50 wpisane do sieci autostrad i dróg ekspresowych

    Rozporządzenie Rady Ministrów formalizuje pomysł „dużej” obwodnicy Warszawy, obecny wcześniej w dokumentach strategicznych.

  2. luty–marzec 2020

    Pierwsze konsultacje i pierwsza fala protestów

    Rada Powiatu Otwockiego przyjmuje stanowisko przeciw przebiegowi A50 przez powiat. Rada Miejska Góry Kalwarii przyjmuje 4 marca Stanowisko nr 3, w którym za uzasadnione uznaje odsunięcie obwodnicy na południe od miasta.

  3. 3 marca 2020

    GDDKiA: nie można potwierdzić przebiegu po konkretnych gminach

    Odpowiedź warszawskiego oddziału na pytanie burmistrza Góry Kalwarii. Korytarze ze studium mają po około 5 km szerokości, w STEŚ przebieg może od nich odbiegać, a lokalizację potwierdza dopiero decyzja środowiskowa. To samo zdanie GDDKiA powtarza do dziś.

  4. 2021

    Studium korytarzowe: cztery korytarze

    Samorządy powiatu otwockiego zaczynają postulować przebieg w śladzie DK50 z węzłem „Kołbiel”.

  5. 6 lipca 2022

    Umowa na dokumentację części zachodniej

    Odcinek DK92–S7 trafia do opracowania. Wschodniej strony Wisły umowa nie obejmuje.

  6. kwiecień 2025

    GDDKiA zleca analizę wariantu w śladzie DK50

  7. 20 marca 2026

    Góra Kalwaria pisze do GDDKiA: obwodnica wzdłuż granic powiatów

    Burmistrz popiera stanowisko samorządów z powiatów grójeckiego i piaseczyńskiego, podtrzymuje sprzeciw wobec wariantów na północ od miasta i oczekuje, że możliwie największa część gminy znajdzie się wewnątrz ringu. Nazwa naszej gminy w piśmie nie pada — ale wszystkie trzy postulaty przesuwają korytarz na południe.

  8. 27 maja 2026

    Na sesji w Górze Kalwarii: „nie ma wariantu, który preferujemy”

    Dwa miesiące po piśmie do GDDKiA władze gminy odpowiadają tak zaniepokojonym mieszkańcom. Obie wypowiedzi da się pogodzić — pismo popierało kierunek, nie wariant z mapy — ale kierunek został poparty na piśmie.

  9. styczeń–lipiec 2026

    Protesty w gminach powiatów grójeckiego i piaseczyńskiego

    Spór o to, czy trasa pójdzie nowym śladem, czy wzdłuż DK50. 11 lipca blokada DK50 w Pniewach.

  10. 18 czerwca 2026

    Rada Gminy Sobienie-Jeziory jednogłośnie przyjmuje stanowisko sprzeciwu

    Uchwała nr XXIII/192/2026. Argumenty: podział gminy już przeciętej czterema drogami wojewódzkimi, 1880 gospodarstw sadowniczo-rolniczych, 439 ha gleb klas I–III, obszary chronione na 99,97% powierzchni.

  11. 3 lipca 2026

    Gmina publikuje stanowisko i uruchamia zbiórkę podpisów

    Podpisy zbierane papierowo u radnych i sołtysów oraz przez internet. Dokument rozesłany do 36 adresatów, w tym ministerstw, wojewody, parlamentarzystów i organizacji ekologicznych.

  12. 15 lipca 2026

    GDDKiA: nie prowadzimy prac na wschód od S7

    Komunikat, który do dziś pozostaje najważniejszym źródłem w tej sprawie. Prace nad częścią wschodnią mają ruszyć po wyborze wariantu dla części zachodniej.

  13. sierpień 2026

    Wiązowna chce trasy bliżej DK50

    Postulat sąsiedniej gminy przesuwa uciążliwość na południe powiatu i na drugą stronę Wisły. Stąd nowa fala niepokoju u nas.

Źródła i zastrzeżenia

Sprawa jest ruchoma. Wszystkie statusy i terminy podano na 8 września 2026. Zapowiedzi GDDKiA już raz się przesunęły: dokumentacja części zachodniej miała być gotowa w pierwszym kwartale 2026 r., a w lipcu 2026 trwały jeszcze analizy. Terminy dotyczące części wschodniej należy więc czytać jako zapowiedzi, nie zobowiązania.

Warianty 1, 2, 3, 4, 4B i podwariant tarczyński dotyczą części zachodniej. To okolice Tarczyna, Prażmowa, Grójca, Pniew, Belska Dużego i Chynowa — po drugiej stronie Warszawy. Nie są to warianty przebiegu przez Sobienie-Jeziory i nie należy odczytywać z nich odległości od naszych miejscowości.

Pisma samorządów. Stanowiska cytowane w części „Czego chcą sąsiedzi” pochodzą z dokumentów urzędowych, których kopiami dysponuje redakcja. Nie publikujemy skanów cudzej korespondencji — podajemy znaki spraw, żeby każdy mógł wystąpić o nie sam i sprawdzić, czy cytujemy je uczciwie.

Czego tu nie ma. Nie podajemy odległości trasy od sołectw, numerów działek ani lokalizacji mostu — nie dlatego, że ich nie znaleźliśmy, ale dlatego, że nie istnieją. Nie interpretujemy też przepisów w indywidualnych sprawach; przy wysokiej stawce warto pytać w urzędzie gminy albo u prawnika.

Dokumenty, na których się opieramy